Moja lista życzeń

piątek, 17 października 2014

Klasowe ognisko na dworze, a za oknami krople deszczu...

 Hejkuś!
Dzisiaj nie mieliśmy mieć lekcji, tylko klasowe ognisko na terenie LODR'u. Było super! Ale zanim pokarzę wam zdjęcia, to coś o nim opowiem.
Najpierw ognisko miało być odwołane z powodu deszczu, ale każdy wziął kiełbaski i prosiliśmy wychowawczyni. Zgodziła się i zabrała nas na ognisko. Ale gdy dotarliśmy zaczęły się pewne trudności. Pani powiedziała:
- Tu macie drewno, w tych mokrych koszach.-oczywiście kosze nie miały nakrycia, więc drewno też mokre- Ja nie wiem jak wy to zamierzacie rozpalić.
Ale jak chłopaki się wzięli (z moją drobną pomocą) to znaleźli drewno i rozpalili ognisko. I to nie byle jakie, paliło się do końca!



                                                            Kiełbaski były pyszne!!!
Po rozpaleniu ogniska i zjedzeniu kiełbasek razem z koleżankami i kolegami z klasy poszliśmy na zwiedzenie alejki, która była ukryta, za murem żółtych badyli. Niektóre fotki zrobiła nam pani praktykantka, za co Serdeczne Dziękujemy!!!














Sorka, pomyliłam kolejność, ale i tak fajne wyszły. A teraz fotki prosto z drzewa i z pod krzaku.














To na razie tyle, bo spieszę się na basen i nie mogę się spóźnić. Obiecałam koledze, że mu pomogę, więc dodaję tylko zapowiedź następnego posta:
Narazka! ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz