Moja lista życzeń

piątek, 3 października 2014

Miasto 44- jeśli masz słabe nerwy nie oglądaj

Hej!
Właśnie wróciłam z filmu pt. "Miasto44". Było tam całe moje gimnazjum, upierałam się, że nie chcę jechać, ale mama mnie nakłoniła i... Oto jestem, cała i zdrowa, oprócz tego, że na prawdę boje się, że będę miała problemy nerwowe. Nie żartuję.
Film na prawdę mnie poruszył, ale są tam na prawdę przerażające momenty. To nie tak, że boję się wszystkiego, albo ktoś lubi horrory to to jest pewnie podobne, nie. Bo fantastyka jest wymyślona, a to się zdarzyło na prawdę. Ludzie ginęli za Ojczyznę, a ktoś pójdzie, bo nic innego nie ma w kinie. Ten film jest dla osób o dużej wytrzymałości, nie mogę wam podać jego fragmentów. Ja niestety nawet jak bym chciała to nie mogę wam opowiedzieć końcówki, bo w połowie pękłam i wyszłam z kina. To nie film dla osób, które mają słabe nerwy. Ja wyszłam godzinę przed końcem seansu na telepiących się nogach, bo nie wytrzymałam nerwowo.Drastyczne sceny zdołowały mnie i doprowadziły to strachu paraliżującego. Ok. 5 minut po mnie wyszedł mój kolega Kuba. Powiedział, że sam tego nie mógł już nieść. Potem wychodzili i inni, widząc nas postanowili udawać, że tylko do łazienki i wracali na salę. Ale wychodząc stamtąd byli cali bladzi. Każdy się śmiał, że było trzeba iść na "Pszczółkę Maję". Filmu nie mogę przybliżyć, ale powiem tyle, że żałuję, że nie wytrawłam do końca i chociaż wyszłam w trakcie to i tak moja recęzja oznajmia: ŚWIETNY FILM!!! Dlaczego? Bo oprucz wspaniałego aktorstwa mogłam dowiedzieć się na prawdę dużo na temat mojej ojczyzny.
Na koniec jeszcze patriotyczna piosenka. Pomyślcie o jej słowach i o tych, którzy zginęli za naszą Ojczyznę.

 
Wspomnijcie czasami swoją Ojczyznę!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz