Moja lista życzeń

niedziela, 25 października 2015

Trochę Spectry

Witajcie na blogu po którego czytaniu lansuje się mózg...

Może myśleliście sobie, że już o was zapomniałam, a tu... Hyc! Z komentarzy pod ostatnim postem wywnioskowałam, że wszyscy mi napisali, że się nie znają. Postanowiłam więc, że po prostu kiedyś jeszcze może spróbuję.

A zanim jeszcze przejdę do posta to:
Biorę udział!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To teraz mogę przejść do posta.

Ostatnio mało pokazuję moje MH. A zawsze najmniej słynna była Spectra. Więc ten post jest poświęcony w 5/6 jej.








Zdjęcia może niezbyt profesjonalne, bo wykonane na parapecie, ale chyba nie są najgorsze.

To tyle na dziś! Miłej resztki niedzieli! xoxoxo

niedziela, 18 października 2015

Jestem Księżniczką

Hejka Kochani!!!

Mam nadzieję, że niedziela dobrze wam mija. Mnie ostatnio choróbsko złapało. A i tak nie mogę sobie odpuścić szkoły, bo codziennie jest jakaś kartkówka lub sprawdzian. A nadgonienie tego toby był koszmar.

Ale nie zanudzam już tylko przechodzę do posta. W tym nie pojawi się Charley, która zgarnęła ostatnio masę fanów więc od razu ostrzegam. Ale i tak zostańcie podziwiać Mellody.

Jestem Księżniczką,
A przynajmniej tak mnie nazywałeś,
mówiłeś, że jestem piękna, że kochasz mnie.
Że mam porcelanową cerę,
Oczy jak gwiazdy i usta jak krwią malowane,
dla ciebie chciałam żyć,
a teraz Cię nie ma.
Moje ręce stały się odrętwiałe,
Czuje jakby chodziły po nich żarliwe czerwone mrówki i wyżerały mi je do kości.
Gdy patrzę na ten płomień przypominasz mi się ty, nasza miłość.
Była gorąca jak pożar, rozpaliliśmy palący żar.
Teraz płaczę, lecz nikt tego nie widzi,
Ty nigdy też tego nie widziałeś!
Ogień jedyny pozostał mi wierny i suszy je swym płomieniem.
Leżę i myślę: Dlaczego?
Dlaczego mnie zostawiłeś?
Nic nie powiedziałeś,
Tak po prostu odeszłeś…
Jak tchórz.
Każda minuta bez Ciebie ciągnie się jak godzina,
A każdy dzień jak rok.
Nie mogę jeść, ani spać,
Bo myślę o tobie…
Nareszcie!
Nadszedł ogień!
Koniec moich wszystkich trosk!
Najwierniejszy przyjaciel mnie uwolnił!
Umieram!

Napiszcie mi w komentarzach, czy podobał wam się wiersz. To mój nie pierwszy, ale nie wiem, czy warto je wstawiać. Więc piszcie, piszcie, chcę znać waszą opinię.

Na koniec jeszcze powiem wam o niesamowitej aplikacji, którą ostatnio zainstalowałam na moim smarth- phonie (nie jestem pewna, czy poprawnie to napisałam ;-).
Nazywa się ona Wattpad. Pisze się tam samemu książki, publikuje je dla innych i czyta cudze. Ja piszę tam 2 książki. Jedna z nich nazywa się daj się ponieść i zapraszam was do lektury. Czytam także książkę mojej koleżanki "Bad Prince" i bardzo mi się podoba.
Pocelam!

To tyle na dziś! Do zobaczenia za tydzień i Pa, Pa! xoxo ;-*

wtorek, 13 października 2015

Na dwór czas, puki słońce pali nas!

Hejka!

Kiedy robiłam te zdjęcia było jeszcze w miare ciepło, bo na dwór wyszłam w samej bluzie. A teraz jest tak zimno, że chodzę do szkoły w kurtce zimowej.

Ale co ja tam będę was zanudzać! Każdy przecierz wie też dlaczego nie dodałam posta w weekend: Nie wyrobiłam się. Po prostu teraz mamy tych sprawdzianów całą masę! I kartkówki i poprawy... Nie wyrabiam, więc jak nie będę uzasadniała spóźnień to wiedzcie, że to właśnie dlatego.

Miałam niezanudzać, a wyszło tego sporo...

No to zanim sę rozwinę przechodzę do zdjęć.

 Charley: Podróżnik Charley przedziera się przez gąszcz mokrych, zimnych i dziwnych roślin. Jest już prawie u celu...
 Charley: Idealna pora na odpoczynek... Uf!



 Charley: Ada... Mogę się już pobawić?
 Ja: No pewnie! Teraz zrobię zdjęcia Mellody, a ty tylko uważaj na Florka!
Charley: Będę! Dzięki, dzięki, dzięki!!!



 Mel: O huśtawka!
 Ja: Tak! Mój tata zrobił ją...
 Mel: Tak... Relaks... Coś mówiłaś?
 Ja: Nie nic... Zobaczymy kto teraz będzie cię słuchał jak będziesz parodiować piosenki Seleny Gomez!
 Mel: Oj przepraszam... Pohuśtasz mnie?
 Ja: No niech ci będzie...


 Mel: Charley!
 Charley: Co?!
 Mel: Zejdź! Idziemy już do domu!
Charley: Oo... Szkoda... A wrócimy to jeszcze?
 Ja: Innym razem, ale wrócimy. No chodź!

To tyle na dziś.

Przepraszam jeszcze raz za opóźnienie. Chociaż po liczbie komentarzy widzę, że zbyt dużo osób nie czekało...

Pozdrówki! xoxo;-**

niedziela, 4 października 2015

Pójdę boso

Witam Serdeczniuśno!!! ;-**

Na szczęście już wyzdrowiałam i jutro jadę na zawody.

Dziś i wczoraj była bardzo ładna pogoda i aż szkoda było siedzieć w domu.

Wiem, że czas szkolny jest szczególnie trudny dla uczniów i nauczycieli. Moja mama jest nauczycielką w gimnazjum i wiem jakie to wszystko jest i dla niej trudne. A ten post jest dedykowany wszystkim: uczniom, nauczycielom i ludziom ciężko pracujący, którzy śnią o wakacjach i długich weekendach.

 Mellody: Zaraz się spóźnię na autobus, a później na wykład...
 Ja: Mellody! Zczekaj! Nie nakarmiłaś Ząbki i zapomniałaś...
 (Na wykładzie...)
 Profesor: Czy żartujesz sobie ze mnie panno Watson?
Mellody: Nie śmiałabym!
Profesor: To dlaczego nie założyłaś dzisiaj obuwia? Możesz mi to wytłumaczyć panienko?

 Mellody: Co?!
 Mellody: O nie!
Profesor: Proszę nie krzyczeć na zajęciach! Pójź w tej chwili do pań sprzątających i poproś je o zapasowe buty.
 Mellody: Ale te budy... Nie są do pary!
 Mellody: I w dodatku to nie mój rozmiar.
Pani sprzątaczka: Nie marudź tylko wracaj na zajęcia!
 (Cała klasa w śmiech na widok nowego "orginalnego" obuwia Mellody.)
Mellody: O nie...
Profesor: Proszę wracać do ławki!

Na koniec przygotowałam dla was kilka zdjęć Mellody ze szkoły. Mam nadzieję, że wam się spodobają.



Kolażyk

No i to tyle jak na dziś. Dobranoc Kochani! ;-*

P.S. Odwiedźcie mnie na FaceBook'u: Adullka DullkaDolls. Przypominam również o SnapChacie: frozensummer58 .